Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
47 postów 86 komentarzy

Robert Larkowski

Robert Larkowski - Blog archiwalny, autor zmarł 20 lipca 2013. JESTEM WIELOLETNIM PUBLICYSTĄ I DZIAŁACZEM OPCJI NARODOWEJ.PUBLIKOWAŁEM M.IN. W "SZCZERBCU", "MYŚLI POLSKIEJ","TYLKO POLSCE",PRASIE LOKALNEJ I POLONIJNEJ,OSTATNIO BYŁEM STAŁYM PUBLICYSTĄ-PORTALU KONSERW

MISTYCYZM NACJONALIZMU

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

nacjonal-tradycjonalizm

p { margin-bottom: 0.21cm; }

MISTYCYZM NACJONALIZMU

Obóz nacjonalistycznych tradycjonalistów odrzuca z najwyższym obrzydzeniem stan Narodu i Państwa, powstały w wyniku demokratyczno-anarchistycznych procesów rozkładu, które zachodzą na naszych oczach. Nigdy nie sprzedamy narodowej wielkości i tradycjonalistycznego porządku za ułudę fałszywej wolności wyborczego cyrku, przynoszącego trwanie upadku i wymianę kast rządzących w zaklętym kręgu czcicieli kosmopolityzmu i mamony. Zamiast oligarchicznego kapitalizmu w demokratycznych szatkach wybieramy bój o hierarchię, ład i kosmiczną jedność bytu metafizycznego i materialistycznego – Boga i człowieka, Nieba i Ziemi.

Najwyższy czas zrozumieć, że pseudoideały płazów przykutych do republikańsko-wolnościowych hasełek, taplanie się w błocie pozornej równości w wybieraniu żywota robaka żerującego na ścierwie doczesności w kącie świata, to hańba dla nacjonalistycznych tradycjonalistów. Wspólnota Krwi i Honoru wymaga od nas podniesienia głów ku gwiazdom idealizmu, opartego o rzeczywistość permanentnej walki ze złem liberalnej rzeczywistości. Nie jesteśmy tanimi marzycielami w rozumieniu książkowych pięknoduchów, ale realistycznie myślącymi buntownikami – rewolucjonistami jutra, którzy już dzisiaj budują podwaliny przyszłego zwycięstwa nad pożeraczami cmentarnej, martwej, demoliberalnej gleby.

Wobec braku szans na powołanie masowego ruchu protestu i oporu przeciwko wegetacji niegodnej miana myślącej istoty ludzkiej, która w procesie dziejowym rozwoju historii oraz poznawania ukrytych prawd tradycjonalistycznych, powinna osiągać coraz wyższe poziomy doskonałości, wybieramy ideowo-polityczną partyzantkę wśród dżungli nieprzychylnego niezrozumienia. Wierzymy, że kumulacja nacjonal-tradycjonalistycznej potęgi umysłów i ciał, przetworzy nieliczne szeregi buntowników w masę krytyczną, która zniszczy znacznie liczniejsze zastępy przeciwników w postaci medialno-propagandowego i militarnego muru kosmopolitów, globalistów, lewaków, liberałów i socjalistów. Już niejednokrotnie w dziejach niepokonany logicznie rzecz biorąc wróg, musiał ustąpić przeciwko sile i determinacji nosicieli prawdy. Potrzeba do tego po pierwsze wiary,a następnie odwagi i wyrzeczenia się osobistych ambicji małego człowieczka, którego zrodził socjalizm, kapitalizm i demoliberalizm. My jesteśmy mocarzami zaklętymi w skale narodowej mocy, tylko piorun czynu rozbije głaz i ruszymy ku barykadom niezdobytych pozornie pozycji wymienionych nieprzyjaciół Tradycji.

Potężne mocarstwa ziemskiego globu zrodziły ideologie i systemy filozoficzne na miarę metapolityczną, nie ograniczoną do grupy społecznej albo nawet pojedynczego narodu. Oczywiście konkretna wspólnota narodowa stanowiła zaczyn, z którego rodziły się te metafizyczno-materialne byty. W XIX/ XX wieku tego typu doktryny i światopoglądy wyszły przede wszystkim z Francji, Włoch, Niemiec i Rosji. Abstrahuję w tej chwili od ich nazw i oceny moralnej, ponieważ chodzi mi o opis zjawisk zwanych panideologią, panfilozofią, pandoktryną itp. To one determinowały historię i geopolityczny porządek oraz ponad wszystko sposób myślenia o świecie, funkcjonujące praktycznie do dni obecnych. Francja, Włochy i Niemcy są obecnie ideowo i filozoficznie martwe, zaś Rosja wydaje się pod tym względem bogatym tyglem, gdzie tradycjonalizm narodowy w różnych formach – nacjonalizmu etnicznego, słowianofilskiego, okcydentalnego, eurazjatyckiego, nacjonal-bolszewickiego, prawosławnego, liberalizującego i mieszanki ich wszystkich - rozwija się bez ograniczeń, generując budowę nowego fundamentu oporu przeciwko amerykanizmowi(neokonserwatyzm, sorosyzm), syjonistycznemu mesjanizmowi i wszelakim typom globalizmu polityczno-ekonomicznego. Co najważniejsze dla naszego formowania frontu walki o przyszłość, teorie rosyjskie przedstawiają narodowość jako nosiciela kulturowo-ideowych wartości tradycyjnych na gigantyczną skalę(Rosja – osobnym kontynentem między Europą i Azją, narzędziem mesjanistycznym i misyjnym Boga, Moskwa Trzecim Rzymem). Naród ma tutaj inne znaczenie w rozumieniu nacjonalistów etnicznych i państwowych(mocarstwowych). Dla pierwszych nacja rosyjska i jej wartości, jest zamknięta w rasowo-etnicznej przestrzeni dostępnej wyłącznie Rosjanom z krwi i ewentualne pozostałym Słowianom , dla drugich panrosyjskość ogarnia wszystkich w zasadzie ludzi, którzy przyjmują rosyjską kulturę, język i misję. Nacjonalistami drugiego typu wydają się Władimir Putin wraz z popierającymi go ugrupowaniami oraz szeroko pojęty obóz eurazjatycki(proputinowski – np. najgłośniejszy ideolog tradycjonalizmu integralnego i eurazjatyzmu Aleksander Dugin lub antyputinowski – pisarz, polityk i skandalista Eduard Limonow ze swą Partią Narodowo-Bolszewicką, obecnie zmarginalizowany i skompromitowany współpracą z liberałami Kasparowa i rozłamem wśród nacjonal-bolszewików). W każdym bądź razie nacjonalizm rosyjski demonstruje witalność o niespotykanym natężeniu, przeistaczając się w zasadzie w swoisty rodzaj tradycjonalistycznego inter-nacjonalizmu.

W polskich realiach narodowi tradycjonaliści zostali zepchnięci na głęboki margines dyskursu ideowego, który opanowali minimalistyczni niepodległościowcy-patrioci oraz socjalizujący i oddani do szpiku kości mamonie liberałowie różnych maści. Nawet marne resztki ideologii endeckiej stanowią klub demo-liberałów – stworu z gruntu konserwatywno-chadeckiego w populistycznym sosie.

Nacjonal-tradycjonaliści widzą widzą niezmiennie w Polsce i Polakach niespełnione marzenie o Imperium, bo tylko w takim kształcie ludnościowej i geograficznej potęgi, mogliśmy wypracować własny model osobnej cywilizacji i kultury, przeciwstawnej imperiom Niemiec i Rosji. Nasi przodkowie wybrali ułudę wolności szlacheckich odrzucając absolutyzm sąsiadów i dlatego staliśmy się ofiarami rozbiorów, zaś niepodległość przyszła, kiedy ani Naród Polski, ani jego terytorium nie mogły być metafizyczną, geopolityczną i sakralną przestrzenią dla odbudowania cywilizacji i kultury prawdziwie wielkiej i atrakcyjnej wobec narodów współtworzących I Rzeczypospolitą(głównie chodzi o Litwinów, którzy postanowili tkwić i nadal tkwią w ciasnym szowinizmie). Obecnie nasza walka o narodowy tradycjonalizm nie zostanie podniesiona do rangi wyzwalania i łączenia ludów, ale będzie zmuszona do ograniczenia się względem odrodzenia tylko naszego narodu, co i tak jest zadaniem niezmiernie ciężkim.

 

ROBERT LARKOWSKI

 

KOMENTARZE

  • @Larkowski
    Zgadza sie dzis mamy stan rozkladu zycia spolecznego, gospodarczego i antypolityke historyczna...
  • ...
    "Dyktatury są złe lub dobre, demokracja zawsze jest głupia".
  • autor
    "Obecnie nasza walka o narodowy tradycjonalizm nie zostanie podniesiona do rangi wyzwalania i łączenia ludów, ale będzie zmuszona do ograniczenia się względem odrodzenia tylko naszego narodu, co i tak jest zadaniem niezmiernie ciężkim."

    To fałszywe ujęcie; minimalistyczne i tchórzliwe wobec wyzwań współczesności.
    Niestety taką opcję funduje nam zależność od KRK, gdyż w tym układzie jesteśmy tylko niewielkim narodem, który "ma prawo" walczyć o swą tożsamość w ramach systemu katolickiego.

    To defetyzm. Polskość - to dużo więcej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:24:34
    Głupoty pan pisze - ten tekst jest minimalistyczny?On opiera Naród o podstawowe wartości nacjonalno-tradycjonalistyczne.Tylko na nich zbudujemy wielkość - imperializm myśli i czynu. Coś się panu całkiem pokręciło.Zresztą ja piszę i tyle,kto myśli jasno,ten zrozumie,kto szuka dziury w całym - przekręci wszystko do góry nogami. I tyle.
  • @Skanderbeg 18:28:34
    Bynajmniej - bardzo często z nacjonalizmu powstają imperia,gdzie jeden naród pełni rolę wiodącą.
  • @Robert Larkowski 19:16:40
    "Bynajmniej - bardzo często z nacjonalizmu powstają imperia,gdzie jeden naród pełni rolę wiodącą."

    No i czym to się różni od judaizmu, czy hitleryzmu?
    Też ma powstać imperium w oparciu o wybranych - uprzywilejowanych.To błędna droga. Myślę, że nie do końca zdaje sobie Pan sprawę ze skutków.

    I nawet mogę wierzyć w Pana dobre intencje. Tyle, że z czasem to MUSI skończyć się systemem autorytarnym.
  • ------ Pan Larkowski / co prawda pożegnałam Pana --ale -POLSKA !!
    / kiedyś lepsza byłam w pisaniu od Pana -ZMĘCZYŁAM się i już !!! /
    --- WIEM ,że NIC !! nie wiem !! ---POKORA -pokora przed MĘDRCAMI żyjącymi przed nami --BÓG ISTNIEJE !!! wiem to! DOŚWIADCZYŁAM !! kto jednak powiedział ,że jest to watykański Bóg ??? SYNAGOGA SZATANA z siedzibą w Watykanie zadawała i zadaje BÓL i CIERPIENIE -SYNAGOGA ZNISZCZYŁA Polskę -mówi Pan o tradycji -JAKIEJ ??? tej niszczącej !?? --------POLAK Polakowi WILKIEM !!!! to są osiągnięcia POLSKIEJ TRADYCJI !!!!! -Pan w Hitlera czy Pol Pota chce się zamienić ?? a może w Chruszczowa co to zagłodził własny Naród aby utworzyć NOWEGO CZŁOWIEKA ?

    --ma Pan możliwość PRZEDYSKUTOWANIA !!!! wielu spraw ! FUNDAMENTALNYCH !!! polskich spraw !!! z takim NAWIEDZONYM :))) jak Pan -P.Wojtasem

    ------------------WSPÓLNY MIANOWNIK ---POLSKA --------
    ---jedyne kryterium ,którym prawdziwy PATRIOTA musi się kierować !!--

    ---albo ---albo ....który to UPADEK Polski ???? POWSTANIA już -----------------NIE BĘDZIE !!!!!!!!!!!!! jedynie może krwi
  • @ninanonimowa 22:33:09
    Tradycja - to nie tradycjonalizm.Tradycjonalizm to metafizyczne poczucie istnienia i czasu,swoiste spojrzenie na przeszłość - nie interesuje nas wczoraj tylko przedwczoraj,tradycjonalizm jest wieczny,odradza się i trwa przez setki tysięcy,miliony lat.Tradycja jest czymś w rodzaju pomniejszonego tradycjonalizmu,mniej w niej mistycyzmu,poczucia wieczności,czasu jako następujących po sobie segmentów(czas kołowy).Tradycjonalizm to elita budowana od góry,solarna wyższość boska,wielka różnica od pojmowania kultury i cywilizacji oddolnie,materialistycznie,lunarnie (księżycowo).Solarna,tradycjonalistyczna - czyli męska,heroiczna,do końca świata...Pozdrawiam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:32:57
    I bardzo dobrze,jestem za systemem autorytarnym - przeciwko anarchicznej,złodziejskiej demokracji. Cywilizacja tradycjonalistyczna - całkowicie sprzeczna z żydowską i hitlerowską - opiera się o system hierarchiczny,kształtowany od góry - na Boskiej sprawiedliwości.
  • @xmas 18:13:16
    W pełni się zgadzamy.
  • @Skanderbeg 19:40:20
    To są jednak szczegóły,pan wykluczył powstanie z państwa narodowego(nacjonalistycznego) imperium,ja zaś uważam,iż jest to zjawisko stosunkowo powszechne.Pozdrawiam.
  • ŻEBY ZROZUMIEĆ MISTYCYZM (NADPRZYRODZONĄ STRONĘ) POLSKIEGO NACJONALIZMU...
    ...należy się zapoznać z faktami z XIX-go wieku. Wtedy dała o sobie znać nasza królowa Matka, objawiając się w Licheniu i Gietrzwałdzie dając narodowi wiedzę jak walczyć i przetrwać pod zaborem rosyjskim (sowite łapówki jako pomysł na obejście wszelkich ucisków caratu) oraz - niemieckim (mocne trzymanie się mowy polskiej i modlitwy). Polacy dzięki wskazówkom Matki Bożej okazali się nie do pokonania. Duch Święty dodatkowo natchnął Polaków do postawienia Krzyża na Giewoncie w roku 1901 i to był doniosły propagandowo i ekonomicznie fakt. Potem, w roku 1910 podobnie wielkim wydarzeniem było postawienie Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie. Na koniec Pan Bóg natchnął Dmowskiego i innych endeków, żeby ową Bożą Moc zauważyli i stanęli na czele pod względem organizacyjnym (politycznym). TAKA była droga dzięki której sam Pan Bóg podniósł uczucia narodowe i przyniósł zorganizowanie powszechne, które zaistniało jako odrodzone państwo polskie (1919). Potem nasi wrogowie śmiertelni (masoni WASP-owscy) zorganizowali krwawy zamach stanu, który odsunął Dmowskiego i resztę endeków od władzy politycznej, ale również i pod względem duchowym dokonał zamachu na Boga - bo w roku 1927-mym owi sataniści wyrwali Krzyż z korony orła z herbu państwa polskiego.
    No i jeśli ktoś dzisiaj chce powrotu do Polski Odrodzonej - ten broni Krzyża, bo dzisiaj (żyjemy w szczęśliwych czasach!) Krzyż CHCE powrotu do Korony.
    +
    Pan, drogi Panie Robercie Larkowski niniejszym JEST ZAPROSZONY na Mszę Świętą w Triduum Niepodległości 09-11 listopada 2013 przy pomniku Romana Dmowskiego, osobiście Pana również proszę o pomoc we wznoszeniu Krzyża, repliki Krzyża z Giewontu w te dni na Placu Na Rozdrożu.
  • @Eugeniusz Sendecki 11:26:18
    Dziękuję za zaproszenie,staram się o przenosiny do Warszawy,wtedy z pewnością pomogę przy wznoszeniu Krzyża.Pozdrawiam.
  • @Robert Larkowski 11:47:31 - WIDZĘ JAK SIĘ DENERWUJE AOFI "RANGER" NA PAŃSKI TEKST I SIĘ CIESZĘ :)
    Ten anonimowy oficer frontu ideologicznego (AOFI) usiłuje się wgryźć w nurt myśli narodowej, epatując wiadomościami z Bliskiego Wschodu i prymitywnym anty-izraelizmem. Bardzo jemu nie w smak, że ktoś żyje sobie niezależnie od niego i uprawia nacjonalizm po swojemu, bez jego, Rangerowego błogosławieństwa. Wije się jak piskorz, ale jednego progu nie może przeskoczyć - że my istniejemy realnie i żeby on się z nami zrównał w elementarnych sprawach - MUSI UJAWNIĆ kim jest naprawdę. No i atakując Adama Czeczetkowicza przekroczył tę cienką czerwoną linię - próg antypolonizmu. Adam stawia realny opór prowokacji Gazety Wyborczej o elementach rasistowskich i gdyby Ranger był po prostu uczciwy - wsparł by Adama, albo przynajmniej milczał. A ten nie. Atakuje. Kopie w polskie podbrzusze.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930