Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
47 postów 86 komentarzy

Robert Larkowski

Robert Larkowski - Blog archiwalny, autor zmarł 20 lipca 2013. JESTEM WIELOLETNIM PUBLICYSTĄ I DZIAŁACZEM OPCJI NARODOWEJ.PUBLIKOWAŁEM M.IN. W "SZCZERBCU", "MYŚLI POLSKIEJ","TYLKO POLSCE",PRASIE LOKALNEJ I POLONIJNEJ,OSTATNIO BYŁEM STAŁYM PUBLICYSTĄ-PORTALU KONSERW

MAŁPY W DEMO-CYRKU

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

polityczna zoologia

 

Robert Larkowski: Małpa w Demo- cyrku

Przez ostatnie kilkanaście lat wykreowano jedynie słuszny układ, który można nazwać neo- solidarnościowo – postkomunistycznym. Opanował on sfery finansowo-bankowe, polityczne i medialne. Te naczynia połączone wspierają się wzajemnie na każdym polu. Kto by nie rządził gangiem dominujących partii (zmieniających nazwy, ale o stałym składzie w sensie towarzysko-osobowym) linia polityczna jest zawsze ta sama.

Ze wszystkich możliwych stron wmawia się nam, że najwyższym dziełem człowieka rozumnego jest liberalna demokracja. Przestrzeń polityczna jednostki oraz grup społecznych zamyka się w mitycznym współuczestnictwie; w rytuale zapełniania kartkami urny wyborczej – jako pośrednika szarych mas z niebiańskim światem wybrańców ludu. W tajemnym procesie liczenia głosów przez komisje, których żaden profan nie ma prawa widzieć na oczy, namaszczeni zostają kapłani demokracji, politycy samorządowi i parlamentarni. Te świeckie rytualna, powinny wytworzyć u demokratycznego ludu cześć ku swoim nominatom, a u obserwatorów ich zacnych poczynań zapewnić najwyższy szacunek.

Tak więc zafundowano demo-społecznościom parodię religijnych uniesień, oczywiście z góry skazanych na wyszydzenie, bo z tego pseudo kościoła polityczni kupcy szybko czynią halę targową, zaś medialni strażnicy czystości demonstrują milionom, że „najwyższe dzieło” jest kloaką moralnych karłów, zapiekłych w małostkowych sporach i załatwianiu prywatnych interesów. Czy to system jest żałosny, czy ludzie do niego nie dorośli, czy wreszcie Katonowie z mediów nie są lepsi od piętnowanych przez siebie demoliberalnych polityków?

Sam obrzęd uświęcenia systemu, w którym kliki partyjne żonglują nazwiskami na listach i dopiero tak przyrządzoną zupę podają wyborcy, jest mocno podejrzany pod względem etycznej przejrzystości. Już na wstępie, to nie wyborca decyduje o tym kogo wybierze, ale ci którzy z niewiadomych powodów wiedzą, że jakiś członek partii jest niewłaściwy, a inny może zostać uwzględniony na wyborczej liście. Z góry wiadomo, iż z „demokratycznego” wyścigu o władzę odpadną partie nie pokazywane na okrągło w TV, nie szastające milionami na billboardy, tony plakatów, bannery i płatne audycje – jednym słowem na propagandę w najlepszym, stalinowskim stylu. Przechodniu, spójrz przed wyborami na te mordy pięć na pięć metrów obok każdej głównej ulicy, toż to widoki żywcem wzięty z „Roku 1984” Orwella! Wielki Brat patrzy z każdego kąta, nawet w PRL-u nie było podobnej gigantomanii i przeznaczania góry pieniędzy na tak chamskie pod względem estetycznym i moralnym imprezy. Demokracja kosztuje nas więcej od socjalizmu, to po co komu taki ustrój?

Przez ostatnie kilkanaście lat wykreowano jedynie słuszny układ, który można nazwać neo- solidarnościowo – postkomunistycznym. Opanował on sfery finansowo-bankowe, polityczne i medialne. Te naczynia połączone wspierają się wzajemnie na każdym polu. Kto by nie rządził gangiem dominujących partii (zmieniających nazwy, ale o stałym składzie w sensie towarzysko-osobowym) linia polityczna jest zawsze ta sama. Niekiedy dopuszcza się do żłoba zgranych radykałów w typie Leppera, którzy dali się establishmentowi kupić. Ich koniec jest szybki i żałosny. Nikt nie ma szans przełamać monopolu relatywizmu, czego znakomicie pilnują media elektroniczne, szczególnie telewizja. Tam, pokazuje się na okrągło zamknięty krąg politycznych gwiazdorów, którzy zdobywają popularność nie pracą i przymiotami charakteru, lecz samym istnieniem i gadaniem niekoniecznie z sensem, jak to bywa w tasiemcowych telenowelach.
Telenowelizacja polityki skrajnie demoralizuje ich uczestników, dla których przestaje mieć znaczenie czarna i anonimowa robota dla dobra kraju i narodu. Polityk jest medialną małpą, dbającą wyłącznie o częstotliwość występów przed kamerami. Karmi w ten sposób własne ego i wypełnia telewizyjną ramówkę. Profesja polityka bardzo traci w TV-nowskim przekazie, bo rządzi nim mechanizm zabawy i taniego kabaretu. Prezydent, premier, ministrowie i parlamentarzyści przyjmują tę formułę i są z własnej woli rządzącymi państwem błaznami, nie do odróżnienia od jakiegoś Kuby Wojewódzkiego z towarzystwem, czy gości głupkowatych programów rozrywkowych Szymona Majewskiego. Komicznym tego przykładem jest „Kazio” Marcinkiewicz, pewnie dobry kiedyś chłopina, niegdyś wprost obrazkowy przykład dobrego katolika, męża i ojca, któremu włożono za duże buty władzy i odbiło mu na tle kasy, przywilejów i gadżetów z tym związanych, co zaowocowało wreszcie kochanką Izabell i bazarowym gwiazdorstwem w tabloidach.

Widzowi, z zaklejonym telepapką mózgiem, podoba się małpa w dowolnym kształcie – aktora, kabareciarza albo parlamentarzysty. Trudno później mieć pretensję do małpy-polityka, że kieruje państwem ze zdolnościami szympansa. Media zarabiają na wykreowanych partyjnych liderach, a banki pompują w partyjne molochy kredyty i pożyczki (porządzą, to zwrócą z procentem i jeszcze załatwią prawne ułatwienia w grabieniu szaraków). Jak ten interes można sobie wyobrazić bez kulminacji w postaci kolejnych wyborów, które nic nie zmieniają, ale dają układowi finansowo-propagandowy zastrzyk mocy?

Wegetujemy w systemie, gdzie jesteśmy karzełkami w świecie depczących nas słoni. One zafundowały sobie demokrację liberalną i znakomicie z niej żyją, a karzełków potrzebują jako wyborczego mięsa armatniego, co to zapycha urny i pozwala słoniom zakłamywać rzeczywistość ryczeniem o społecznym mandacie swej władzy. Dopiero gdy pokażemy im figę i puste śmietniki na kartki wyborcze, dyktatura słoni będzie zagrożona. Mądry – bo świadomy – bojkot jest naszą największą wolnością. W demoliberalizmie inaczej ze słoniami nie wygramy.

KOMENTARZE

  • rangers
    opisuję rzeczywistość,nie czepiaj się listonosza - tylko poczty...BOJKOTUJĄ MILIONY,W RÓŻNY SPOSÓB.
  • @Ranger 18:10:40
    Pan Larkowski pisze to co myśli, a nie wkleja gupot dostępnych w systemowych mediach co czyni Pan.
    Napisz Pan coś od siebie, konkretnego, a jak się Pan na tym nie zna, zajmij się Pan czymś na czym się Pan znasz.
    :)
  • @narodowiec9 20:10:31
    Zgadza się chociaż dzisiaj trochę smuci a podobno Białoruś obchodzi rocznicę ,,wyzwolenia''..
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_Bia%C5%82orusi
    Ranger poza wklejaniem szybkich niusów zajmuje się przysrywaniem. Trzeba się na niego uodpornić.
    Nasz słoń się w krótce rozpadnie
    http://www.godvine.com/pics/elephant-rescue/elephant-rescue7.jpg
    Pytanie co zrobimy gdy to już nastąpi?
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/08/Horn_Louvre_OA4069.jpg/320px-Horn_Louvre_OA4069.jpg
  • APEL ANNY WALENTYNOWICZ O BOJKOT WYBORÓW
    To wszystko co pan napisał,omawialiśmy wiele razy z panią Anią .Po spotkaniu w Gdańsku w domu państwa Joanny i Andrzeja Gwiazdy w 2001 roku pani Ania napisała apel o bojkot wyborów.Apel ten jest dzisiaj aktualny ,systacja gospodarcza w Polsce pogarsza się.Po zapowiedzi KK NSZZ Solidarność akcji protestacyjnych,grupa posłów z PO postanowiła zbierać podpisy pod projektem ograniczającym prawa związkowe w zakładach pracy.Nie ulega wątpliwości że jest to zemsta Tuska za udział Piotra Dudy w ostatnim kongresie PiSu ,i jego wypowiedzi krytycznych na temat tego rządu.Dla mnie jest jasne że od 89 roku rządzi nami klika powołana w Magdalence i usadowiona przy okrągłym stole.Partie które zasiadają w sejmie to mafie.Dlatego należało by rozpowszechniać apel o bojkot wyborów napisany przez wielka patriotkę panią Annę Walentynowicz.Stowarzyszenie Demokracja USA z Nowego Yorku,podjęło się tej misji spełnienia ostatniej woli politycznej pani Ani.Prosimy wszystkich którzy rozumieją że udział w wyborach to podtrzymywanie tego systemu władzy,to kolaboracja z tą władzą, aby rozpowszechniali apel pani Anny Walentynowicz o bojkot wyborów .Apel znajduje się na stronie www.stowarzyszeniedemokracjausa.com .Prosimy o kontakt na adres @ zamieszczony na stronie internetowej,tych którzy chcieli by połączyć siły w działaniu na rzecz wolnego społeczeństwa.Stefan Michał Dembowski
  • @Ranger 18:10:40 Chory człowieku lecz się
    Ty masz tak po mamusi czy po tatusiu?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930