Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
47 postów 86 komentarzy

Robert Larkowski

Robert Larkowski - Blog archiwalny, autor zmarł 20 lipca 2013. JESTEM WIELOLETNIM PUBLICYSTĄ I DZIAŁACZEM OPCJI NARODOWEJ.PUBLIKOWAŁEM M.IN. W "SZCZERBCU", "MYŚLI POLSKIEJ","TYLKO POLSCE",PRASIE LOKALNEJ I POLONIJNEJ,OSTATNIO BYŁEM STAŁYM PUBLICYSTĄ-PORTALU KONSERW

EKONOMIA EKONOMÓW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W POLSCE EKONOMIA JEST NA KATASTROFALNYM POZIOMIE...



W Polsce wśród autorytetów teorii gospodarczych, brylują mocno przechodzeni ideowo i pod względem stażu profesorowie ekonomii, którzy zdobywali zawodowe ostrogi w czasach PRL-u. Panowie ci tkwią w rozkroku między marksistowsko-leninowską młodością i wiekiem średnim, a współczesną epoką radosnego kapitalizmu, do której musieli się gwałtownie przystosować z entuzjazmem neofitów. Nic z tego nie wyszło, ponieważ polska myśl ekonomiczna praktycznie nie istnieje. Uczelnie są ostoją piaskowych dziadków produkujących sobie podobnych doktorów, tworzących wspólne kółka wzajemnej uniwersyteckiej adoracji. Nie ma współzawodnictwa tylko wzajemne kadzenie i budowanie skostniałych sitw zawodowych, gdzie każdy jasny umysł ląduje poza układem i wypada z gry.

Efektem powyższego komunizmu towarzyskiego jest brak w wydaniach prestiżowej pozycji „Kto jest kim w światowej ekonomii”, choćby jednego Polaka. Ranking najczęściej cytowanych ekonomistów na świecie, przedsięwzięcie Europejskiego Towarzystwa Ekonomicznego, również nie zawiera żadnego geniusza znad Wisły. Gazetowa „biblia” biznesu „Financial Times”(wyniki sprzed kilku lat),przedstawiła listę najlepszych uczelni ekonomicznych – ranking European Business Schools – według którego Szkoła Główna Handlowa(SGH) w Warszawie( za PRL-u funkcjonująca pod nazwą Szkoła Główna Planowania i Statystyki) znajduje się na szarym końcu(55. miejsce). Tę pokazową kuźnię krajowych kadr ekonomicznych, wyprzedził nawet węgierski Corvinius University(49. Miejsce)., czyli że polska perła szkolnictwa ekonomicznego ustępuje także placówce z byłego bloku państw socjalistycznych. Według innego rankingu „FT” Masters in Management, SGH posiada najmniej zadowolonych z poziomu oferowanych usług studentów, którzy dodatkowo twierdzą, iż za te usługi(wiedzę) płacą niewspółmiernie wysokie czesne, a po ukończeniu studiów otrzymują niskie pierwsze pensje, co wynika m.in. z braku praktyk zawodowych w czasie nauki. Tak więc nasza „perła” jest przy światowych uczelniach szkółką niedzielną, pomniejsze krajowe uczelnie ekonomiczne trudno zaliczyć nawet do nich.

Geniuszy polskiej ekonomii nikt nie chce czytać. Wśród najpopularniejszych książek sprzedawanych przez największą księgarnię internetową Amazon. com, ich dzieła znajdują się na samym dnie. Książka prof. Grzegorza Kołodki „Od szoku do terapii” zajmuje 1 291 513. miejsce, „Postkomunistyczna transformacja. Trochę lekcji” prof. Leszka Balcerowicza okupuje 3 850 680 pozycję, zaś zbiór tekstów prof. Jan Winieckiego „Instytucjonalne bariery dla ekonomicznego rozwoju. Niedokończona transformacja Polski”, to prawdziwy Rów Mariański (5 303 477. m. – spadek ceny ze 155 dol. do 21). Ma się rozumieć, że literatura ekonomiczna do łatwych nie należy i trudno konkurować jej z beletrystyką czytaną do poduszki. Jednakże guru współczesnych ekonomistów liberalnych, prof. Milton Friedman, spokojnie umieścił swoją najbardziej znaną książkę „Kapitalizm i wolność” wśród pierwszych 2 tys. pozycji rankingu Amazon. com.(trudniejsza „Teoria cen” zmieściła się na 146 098. miejscu). Czyli on posiadł tajemną zdolność napisania czegoś dla w miarę normalnych ludzi spoza branży, a taki niedoszły noblista(che… che…) Balcerowicz jakoś nie? Być może wynika to z tego, iż Friedman nie musiał robić skoku z marksizmu w wolny rynek, a wymienione profesorstwo z głową napakowaną ekonomią socjalistyczną, było zmuszone pożenić Lenina z Friedmanem. Jak już pożeniło, to poczęło tworzyć do niczego niepodobne systemy gospodarcze i płodzić książczyny, których samo nie potrafi zrozumieć, a przeciętny Kowalski musi to wszystko ogarnąć w praktyce, aby po prostu przeżyć.

Nasi kochani ekonomiści nie są skazani na zlizywanie resztek po Leninie i Friedmanie, mogą się jeszcze czegoś nauczyć. Cóż z tego, kiedy nie chcą. Nie interesuje ich przykładowo uczestnictwo w seminariach Europejskiego Stowarzyszenia Ekonomicznego – EEA(Polacy przestali na nie jeździć). Rodzi się złośliwa dygresja, że kwiat polskiej ekonomii czuje strach przed zdemaskowaniem swej naukowej mizerii. Do prezentacji na seminariach EEA dopuszcza się 30 proc. zgłoszonych referatów, żadna to konkurencja biorąc pod uwagę realia USA. Jednak polscy ekonomiści najwyraźniej boją się również 30-progowej konkurencji i wolą nie opuszczać ciepłych progów umiłowanej ojczyzny. Teoria o przestraszonych ekonomistach ma swoje uzasadnienie. Żeby przeczytać doktorat obroniony na SGH, trzeba uzyskać zgodę samego rektora. W Europie i Stanach Zjednoczonych są one do wglądu dla każdego w internecie. Tak, ale tam nie ma niebezpieczeństwa, że jakiś wścibski dziennikarzyna albo zwykły internauta, wyciągnie zasłużonemu w szerzeniu liberalizmu profesorowi jego pracę doktorską z przed lat, w której ten wynosi pod niebiosa wizje ekonomiczne Marksa i Engelsa. Zaciągowi doktorskiemu spod skrzydeł podobnego profesora, także najwyraźniej opisany układ pasuje. Po co kogoś kłuć w oczy spartaczonym doktoratem?

A przecież teoretycy wolnego rynku, którzy pouczają cały naród o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem, powinni sami spróbować jego smaku. Niech wzorem swych kolegów z USA, doktorzy ekonomii opuszczają przymusowo rodzime uczelnie i uczestniczą w walce o zatrudnienie na innych uniwersytetach, co odbywa się na tzw. targach doktorów. Tam zainteresowany otrzymuje coś w rodzaju przepustki wstępnej i ponownie niejako broni pracy doktorskiej przed uniwersyteckim audytorium, które akceptuje kandydata lub nie. Zatrudniony w ten sposób doktor ekonomii doczeka się podwyżki tylko w jednym wypadku – kiedy pracę zaproponuje mu inny uniwersytet. Tymczasem u nas ekonomiczna brać sama naważyła leninowsko-friedmanowskiego piwa i nie chce go pić na zasadach wolnej konkurencji. Od tego ma króliki doświadczalne w postaci społeczeństwa. Ekonomiczny autorytet w Polsce jest jak eunuch – wie z grubsza jak to się robi, lecz osobiście nie potrafi.

Z tych powodów gospodarka po odejściu Leszka Balcerowicza z kierowniczych funkcji , dołuje i trze o dno, a on sam po staremu nie dostaje spektakularnych posad, które na ładne oczy proponowały mu usłużne media( miał m.in. dostać Nagrodę Nobla i być szefem Banku Światowego). Balcerowicz po wsze czasy zostanie sprawnym organizatorem niższego szczebla bez własnej inicjatywy i pomysłów, bo dlatego i z powodu tych cech, wytrzasnął go z niebytu tandem George Soros-Jeffrey Schas. Do funkcji przykrywki nad masowym uwłaszczeniem nomenklatury i złodziejstwa rodzimego kapitału przez obcych, nie trzeba było wynajmować fenomena. Wprost przeciwnie – należało znaleźć wiernego i miernego ekonoma ekonomii, co też doszło do skutku pod postacią doktora i niedługo później profesora Balcerowicza.

Gdzieś zniknęły lokalne znakomitości w rodzaju profesorów Marka Belki, Grzegorza Kołodki i Jana Winieckiego. Wszyscy oni mówili niegdyś o przewadze widzialnej ręki państwa nad wolnym rynkiem, Friedmana mieli za populistę i demagoga, wyśmiewali się z polityki obniżki podatków(tzw. reganomika – posunięć gospodarczych sygnowanych przez Ronalda Reagana), wieszczyli o wybuchu społecznym w Ameryce z powodu pięcioprocentowego bezrobocia i wzroście interwencjonizmu w tamtejszym sektorze prywatnym, krzywą Laffera( zasadę, według której podnoszenie podatków osiągając pewien punkt, zaczyna likwidować zyski fiskusa, albowiem ludzie uciekają w szarą strefę i przestają je płacić ) uważali za nonsens, czy wreszcie nawoływali do zlikwidowania zapisów księgowych rejestrujących różnicę pomiędzy aktualnym kursem waluty a ceną jej zakupu(tzw. rezerwa rewaluacyjna), ponieważ kurs dolara nigdy nie osiągnie trzech złotych , co spowodowałoby unicestwienie wirtualnych zysków. Tymczasem dolar kosztuje obecnie ok. 2,76 zł., czyli że trzeba byłoby dodrukować pieniędzy, gdyby posłuchać się leninowsko-friedmanowskich wróżek( w tym wypadku Marka Belki). Z całej gromadki ekonomów ekonomii świetnie się ma protegowany PiS-u, prof. SGH Adam Glapiński, szef rady nadzorczej KGHM Polska Miedź(jakieś 50 tys. miesięcznie na rączkę plus premie – niech żyje Polska solidarna!). O jego poglądach na gospodarkę w ogóle mało wiadomo, ledwie tyle, iż jeszcze w 1982 r. strofował publicznie kolegów ekonomistów, którzy „zazdrościli” poglądów Marksowi i Engelsowi.

Gospodarka funkcjonuje najlepiej, kiedy nie ma nad nią kurateli stado świętych krów, do tego niedouczonych i pragnących łączyć ogień z wodą. Zaś w naszych realiach każdy obszar funkcjonowania społeczeństwa i państwa – od sztuk pięknych do ekonomii – opiera się o jakąś świętą krowę(lub stado takowych), „autorytety moralne” z nominacji, a nie za sprawą zasług. Niegdyś nie oglądaliśmy się na Friedmanów i jego podróbki, o Marksie z Engelsem i Leninie nie wspominając. W odpowiednim momencie, gdy powstawała II Rzeczypospolita, postawiono na żelazną rękę i prawdziwy geniusz Władysława Grabskiego(z pierwszego zawodu nie ekonomistę, ale historyka!) związanego z endecją, który niemal błyskawicznie ustabilizował gospodarkę kraju, zdławił gigantyczną inflację , powołał Bank Polski i przeprowadził reformę walutową, w wyniku której złotówka stała się czołowym pieniądzem Europy, mającym twarde pokrycie w złocie, a nie jak dzisiaj sztuczną siłę, osiąganą za pomocą windowania kursu manipulacjami bankowo-giełdowymi . Wniosek jest prosty – Polak jeśli chce, to potrafi być przykładem dla świata, nawet w niezmiernie trudnej sztuce ekonomii stosowanej w skali dużego państwa.

Trudno, w kwestii sztuk ekonomicznych nie posiadamy nikogo, kto dorósłby Grabskiemu do pięt. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Generał Augusto Pinochet widząc ruinę kraju dokonywaną przez lewaków, wziął wichrzycieli za mordę, a do uporządkowania gospodarki sprowadził ekonomistów „szkoły chicagowskiej”(Wydział Ekonomii University of Chicago jest w trójce najlepszych tego typu placówek w USA). Specjaliści nie sfuszerowali sprawy niczym szarlatan Jeffrey Schas i hochsztapler George Soros w Polsce(gen. Pinochet patrzył chłopcom z Chicago na ręce, pilnując również swoich polityków przed chorobą lepkich paluchów) i w efekcie Chile jest kwitnącym państwem Ameryki Południowej, gdzie z powodzeniem wprowadzono zasady „kapitalizmu ludowego” – opartego na sprawiedliwym upowszechnieniu dostępu obywateli do własności. Niestety, u nas Jaruzel bronił socjalizmu do końca – a tak naprawdę – gdy ów się definitywnie rozkraczył, dał przyzwolenie na gospodarczą liberalizację w gangstersko-nomenklaturowym stylu. Tym sposobem straciliśmy szansę na jakiś kapitalizm z ludzką twarzą, dostając w zamian leninowsko-friedmanowską hybrydę – wolny rynek dla sprywatyzowanej czerwonej i różowej burżuazji oraz pospolitych rzezimieszków. Na więcej ekonomistów o mentalności ekonomów na obcej służbie, nie było stać. Teraz jest, to co jest i trudno snuć optymistyczne opowieści na przyszłość.

Dla potrzeb powyższego artykułu pobawiłem się chwilami w gospodarczego liberała, a to w celu udowodnienia, że polskojęzyczni liberałowie są trzeciorzędnym wcieleniem wyznawanych przez siebie idei. Spieprzyli socjalizm, nie potrafili sklecić czegoś na miarę liberalizmu ekonomicznego made in Zachód i USA(czyli z niewątpliwymi plusami w poziomie życia materialnego zwykłych ludzi) – i w efekcie wyszedł im marksizm-leninizm podlany liberalnym sosem(lub na odwrót), danie którego nie chcą jeść nawet szczury.

ROBERT LARKOWSKI

 

KOMENTARZE

  • do panteonu ekonomistów z wpisu powyżej dodam kolejnych
    osobliwa para ekspertów z tytułami profesorskimi doradcy kolejnego "profesora"

    Pan profesor W. Modzelewski, o sławie byłego doradcy Samoobrony, wygłosił z tej okazji kuriozalny lament na temat fatalnego stanu państwa a systemu podatkowego w szczególności. Zapomniał dodać że sam jest przecież za to odpowiedzialny. Czy to czasem nie on sam tworzył ten system jako wiceminister finansów w rządach postkomunistów w latach 1992-1996?

    Doradza profesorowi Glińskiemu także profesor Rybiński. Z braku przepowiadanego przez siebie armageddonu w Europie profesor Rybiński urządził prywatny armageddon klientom swojego funduszu, którzy w jeden krótki rok stracili blisko połowę wkładu. Teraz najwidoczniej podobny armageddon profesor Rybiński chce urządzić w skali narodowej.



    proponuje profesorowi Glińskiemu kompletowanie gabinetu cieni inną metodą – przez puszczanie rzutek w otwartą książkę telefoniczną miasta Warszawy. Jest przynajmniej jakaś szansa że trafi na na ekonomistę.

    http://dwagrosze.com/wp-content/uploads/2013/02/dart.png
  • Za to niewątpliwie wybitny ekonomista brydżysta JKM zalewa prawicowe portale absolutnie nieprawdopodobnym idiotycznym bełkotem.
    Tak trzymać, mamy seans dla głupich.
    Kiedyś pewnie przyjdą myślący, nie wiem czy dożyję.
  • @vortex 12:58:52
    Pisałem o praktykach,JKM pozostał teoretykiem.
  • @vortex 12:58:52
    co takiego fundamentalnie błędnego jest w ideach JKM-a ?
  • @Ultima Thule 17:31:29
    To że obraca się w kręgu idei i logiki. U nas decydent nie kieruje się logiką tylko bezrozumną chciwością. Zubaża swych pracowników ignorując fakt potrzeby istnienia klientów - popytu na swe towary. Olewa że długoterminowo minimalizuje swoje zyski. Ma to w zadzie, liczy się dziś
  • Do autora
    Coś ci się człowieku poplątało z tym Pinochetem i Chile.Lewactwo Allendego nie było takie straszne i właściwie amerykańska ingerencja w obronie korporacji którym zostały znacjonalizowane majątki doprowadziła do wojskowego puczu Pinocheta.Historia ''chilijskiego cudu gospodarczego''to w rzeczywistości historia wojny jaką wydała najbogatsza warstwa w społeczeństwie klasie średniej i najbiedniejszym.Jedyne co uratowało Chile przed całkowitą zapaścią gospodarczą ,to fakt że reżim generała nigdy nie zdecydował się na prywatyzacje Coldeko,znacjonalizowanego jeszcze przez prezydenta Allende przedsiębiorstwa,które było odpowiedzialne za eksploatację chilijskich złóż miedzi.Ta jedna firma dawała 85 procent wpływów z exportu do budżetu generała.To Pinochet cały czas prosił Friedmana o dalsze rady a chłopcy z Chicago kierowali gospodarka.Dopiero w obliczu katastrofy gospodarczej generał usunął z rządu wszystkich chłopców z Chicago z Sergiem de Castro na czele.
    Jest prawdą ze w polsce głównym doradcą Balcerowicza był Jeffrey Schas,tylko on sam przyznał że Balcerowicz poszedł za daleko tak samo głównie z jego przyczynku dość wąskiej elicie udało się w bardzo krótkim czasie dojść do statusu superbogaczy,korzystając z finansowych spekulacji.
  • @gnago 19:19:27
    ale to oznacza, że to nie z JKM jest problem, tylko z ludźmi, którzy taki stan rzeczy akceptują ...
  • kilka uwag
    1. Tak "urowniłowka" jest moim zdaniem szkodliwa. Leszek "Dyzma" Balcerowicz wygląda jako niczym się nie wyróżniający przeciętniak. Tak jednak nie jest. Jego "zasługi" nie powinny być tak umniejszane.

    2. Opinia zasłyszana od pewnego naukowca. Kwestia dotyczyła "fuchy" jaką on ma na prowincjonalnej uczelni. Mówił mniej więcej tak: jeśli jadę parę godzin pociągiem, to choćby z nudów się przygotuję do wykładu. Fuchy to mają na SGH, gdzie wielu wykładowców ma główne źródło dochodu w agencjach i ministerstwach, a uczelnię traktują jako miejsce spoczynku / rezerwę w razie gdy im się noga poślizgnie.

    3. Te rankingi są trochę mylące. Na przykład jedna z książek Kołodki mieści się na Amazonie poniżej 1mln. Dla porównania światowy bestseller Castellsa to miejsce między około 700tys.
    W ekonomii do niedawna królowała szkoła chicagowska, a to co napisano poza USA na ten temat było wtórne.
    Rankingi nie są najważniejsze.

    4. Co jest najważniejsze?
    Moim zdaniem gotowość ekonomistów do odpowiedzialnego zmierzenia się z problemami naszej gospodarki. I tu sprawa nie jest beznadziejna, bo już nawet można krytykować Balcerowicza ;-).
    A tak na poważnie, to pojawiają się w Polsce dzieła ważne i bardzo ważne. Na przykład modele ekonometryczne Sztaudyngera (syn słynnego fraszko-pisarza), które pokazują jaki poziom nierówności jest korzystny dla gospodarki (w Polsce przekroczyliśmy go jakieś 10 lat temu). Problem w tym, że nie mamy ani mediów, ani polityków, ani innego systemu informacyjnego, który by absorbował i propagował takie dzieła. Liczy się tylko to co "po linii".

    5. A co jest najgorsze?
    Bezkarność głupoty. Gdy Gronkiewicz Waltz wygadując brednie przed komisją sejmową wykazała, że nie ma kompetencji nawet na księgową, została prezydentem stolicy. Balcerowicz, gdy rypła się sprawa z dziurą budżetową do której doprowadził (tzw. "dziura Bauca") został prezesem NBP. A to tylko dwa z bardzo wielu przykładów.
  • Pomimo słusznych pogladów w innych kwestiach, z przykrością stwierdzam, że w kwestiach ekonomii się Pan myli
    Wiąże Pan z "wolnym rynkiem" jakieś dziwaczne nadzieje, które wynikają z natłoku propagandy neoliberalnej/neokonserwatywnej/libertariańskiej/"wolnorynkowej" itp. itd.

    Polecam Pana uwadze cykl tekstów, które pokazują o co z tym człym "wolnym rynkiem" chodzi.

    Na początek poziom strategii politycznej (tekst dość agresywny, pokazujący co robi Mikke i spółka, by nabrać ludzi na swoją ewangelię - nie zawiera omówienia problemów związanych z NIEfunkcjonowaniem mechanizmu rynkowego):
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/21/istota-zagrozenia-dla-narodu-ze-strony-libertarian-neoliberalow-oraz-innych-pseudonarodowych-sympatykow-mikkego-i-michalkiewicza/

    Dlaczego wolny rynek jest antynarodowa koncepcją?
    Bo niszczy demograficznie naród, jeśli polityka demograficzna niwelująca wolnorynkowe negatywne oddziaływania nie jest prowadzona:
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/15/katastrofa-demograficzna-iii-rp-wolny-rynek-nie-dziala-polemika-2/

    Czy mechanizm rynkowy pozbawiony regulacji może w ogóle w jakimkolwiek społeczeństwie dać dobrobyt większy niż inne rozwiązania:
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/02/13/prawda-o-ubezpieczeniach-spolecznych-i-systemie-emerytalnym/#Problem_koordynacji

    Czy mechanizm rynkowy w ogóle działa? Market failures (sytuacje, w których "wolny rynek" zawodzi) - w teorii i praktyce
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/

    Zalecam też lekturę samego artykułu wstępnego:http://myslnarodowa.wordpress.com/

    Sądzę, że powinien Pan przemyśleć linkowane teksty - zarówno z perspektywy politycznej jak i z perspektywy ekonomicznej.

    Co się tyczy Grabskiego, to mimo pewnych zasług ma on też na koncie poważne błędy. Jednym z nich jest to, że doprowadził do tego, że Polska była jednym z państw, które najpóźniej wyszły z Wielkiego Kryzysu (oczywiście nie mógł wiedzieć tego, co wiadomo dziś: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/27/druk-pieniadza-parytet-zlota-i-recesje/ - oczywiście recepty fanów Misesa i Hayeka są dokładnie przeciwne ...).
  • @p.e.1984 01:12:01
    Czy już Pan wymyślił NIKAPITALISTYCZNE ROZWIĄZANIE??
    To bardzo ważne bo niewielu ludzie wie że tylko w tym nadzieja. No ale do puki nie ma lepszej alternatywy to po co go zwalczać? Bo „jakaś alternatywa” to oczywiście jest wystarczy wyjrzeć przez okno.
    Zauważył Pan że takie mechanizmy naturalnego kapitalizmu całkiem nieźle działają i są tak naturalne dla człowieka że np. takie Allegro ma miliony użytkowników?
    Takie niekapitalistyczne rozwiązanie należało by najpierw sprawdzić budując portal równoległy do Allegro. Ludzie by tam, powiedzmy wystawiali samochód i spośród wielu oferentów wybierali by nie tych co najwięcej dają tylko tych co są właściwej narodowości, lub którzy są bardziej potrzebujący.
    To oczywiście tylko sugestia takiego niekapitalistycznego rozwiązania. Należy wziąć tylko pod uwagę że taki nowy portal musiałby działać jakiś czas na obecnych zasadach i się utrzymać finansowo. Ja nie za sponsoruję wolę rozwiązania bardziej naturalne, ale z chęcią przyjrzę się choćby projektowi.
  • @p.e.1984 01:12:01
    Czy mechanizm rynkowy w ogóle działa? Market failures (sytuacje, w których "wolny rynek" zawodzi) - w teorii i praktyce?
    PAN STAWIA WAŻNE PYTANIA
    Mnie cały czas zadziwia jak to działa
    http://www.wykop.pl/ramka/790637/wyspa-wolnego-rynku-w-indiach/
    Może zna Pan porównywalny przykład niekapitalistycznego rozwiązania z podobnym efektem?
  • @Autor
    Ciekawy artykuł i przegląd autorytetów ekonomicznych i pogląd na ekonomię liberalną w sosie marksizmu-leninizmu, bo taka jest smutna prawda o realnej nauce; zwanej ekonomią w kraju nad Wisłą. Faktycznie Polska Ekonomia nie istnieje, jest gdzieś tam w głębokim czarnym lesie i sobie spokojnie rośnie w błogiej leśnej ciszy...dokładnie tak było za Jana Kochanowskiego. Ekonomia polegała na porządku pracy oracza, który sam się wyżywił, swoje potomstwo i czeladź a także swoje bydełko w zagrodzie, choć tego nie musiał robić, bo w puszczy było pełno wszelkiego zwierza.
  • Ekonomia cwaniaków i mafiosów
    jest w Polsce , żeby łatwiej i bezpieczniej robić interesy na Polsce i na Polakach, a ekonomiści to niedouczone kreatury.
  • problem bierze sie stąd, szczególnie nasza ekonomia stała się
    ekonomią polityczną. "naukowcy" chodzą na powrozie polityków to i mówią co "pan" każe . W gospodarce względnie wolnorynkowej te epopeje ekonomistów są jedynie opisem prawideł , u nas są wykładnią dla polityków.
    Stąd takie kurioza jak tytuł profesorski dla Bugaja , który ze swoimi lewackimi teoriami wdrożonymi w życie nie utrzymałby się w kiosku z gazetami, nie mówiąc o poważniejszym biznesie.
  • @prolet 08:01:56
    Tak, niekapitalistyczne rozwiązanie to centralne planowanie. Sprawdzono, działało w Polsce. Obecnie działa na Białorusi, która z zapaści demograficznej wychodzi. Polska nie.

    Ogólnie to nie bardzo widzę w pańskiej pisaninie kompetencje ekonomiczne bądź jakieś przemyślenia czy zrozumienie rzeczywistości. Jest pan tutaj etatowym neoliberalnym trollem, jednym z wielu płatnych pachołków, których dawno temu rozgryzłem razem z ich "międzynarodowymi" sponsorami: http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/21/istota-zagrozenia-dla-narodu-ze-strony-libertarian-neoliberalow-oraz-innych-pseudonarodowych-sympatykow-mikkego-i-michalkiewicza/
  • @p.e.1984 01:12:01
    BREDNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Przeczytałem linkowane teksty - typowe socjalistyczne BREDNIE !!!

    Rozumiem, że możesz być przeciwny konkretnym osobom dawniej lub aktualnie wpływającym na politykę państw. Ale czy jesteś też przeciwny tezom stawianym 150 lat temu przez Frederica Bastiata ?

    Czy znasz je w ogóle ? (np. petycja producentów świec)

    Czy wiesz, że jeżeli nie WOLNY RYNEK, to musi być jakaś forma SOCJALIZMU ? (interwencjonizmu/korporacjonizmu itp.)
  • @Ultima Thule 10:17:39
    ##################################

    Pan nie jest intelektualnym partnerem do rozmowy na żaden temat. Jest pan zwykłym uwiarygadniającym się antysemityzmem i pseudonarodowością zawodowym stręczycielem"wolnorynkowych" kłamstw. Jest was w sieci strasznie dużo - agresywnych, niekompetentnych dogmatycznych ignorantów. Pan nawet nie potrafi pojąć, że te teksty to kawał teorii ekonomii poparty albo danymi statystycznymi, albo faktami, albo współczesną teorią ekonomii. Którą "wolnorynkowi" ignoranci odrzucają, wierząc m. in. w mityczną "prakseologię", a nie - ilościowy opis zjawisk ekonomicznych.

    Ja na debatach z takimi ignorantami zjadłem zęby. Jedyne, co mam panu i pana płatnym klonom do powiedzenia napisałem tu: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/

    Ruchy narodowe są z definicji antyliberalne, antylibertariańskie i antylibertyńskie. Bierze się to stąd, że orientują się programowo na dobro narodu, czyli grupy, a nie na schlebianie egoizmom indywiduów kosztem interesu wspólnego: http://myslnarodowa.wordpress.com
    Każdy liberalizm/libertarianizm/libertynizm/"wolnorynkizm" kończy się antynarodowo, bo nie dostrzega w ogóle interesów grupowych - więc ex definitione - narodowych. Flirty z "wolnym rynkiem" kończą się dla narodów tragicznie: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/15/katastrofa-demograficzna-iii-rp-wolny-rynek-nie-dziala-polemika-2/

    ##################################
  • @p.e.1984 11:15:27
    problem socjalistów polega generalnie na myleniu przyczyny ze skutkiem. Pisanie o jakichś interesach grupowych i przyrównywanie ich do narodowych to hybryda zwana narodowym socjalizmem i jak się kończy - wiemy, aż za dobrze. Przecież interes grupowy w realiach demokracji to nic innego jak siłowe zabranie praw innym jednostkom czy grupom.
  • @Marqus 11:43:41
    Szczególnie odbieranie praw grupom złodziei i "międzynarodowych" wyzyskiwaczy boli co poniektórych "wolnościowców". Interes narodowy to także dobro polskiego przemysłu, polskiej energetyki. One mają służyć narodowi polskiemu, a nie - drenażowi polskich kieszeni przez międzynarodówkę kapitalistyczną spod znaku Walstreet i Bilderberga. A Polak świadomy narodowo ma w pewnych sytuacjach obowiązek rezygnowania ze swoich praw w interesie grupy - tak jak żołnierz w obronie narodu rezygnuje ze swojej wolności i decyduje się poświęcić dlań życie.
  • @p.e.1984 11:15:27
    Zgadzają się z opinią na temat UT i jego poglądów, protestuję przeciw utożsamianiu liberalizmu i wolnego rynku. Wolny rynek dział - mieliśmy tego przykład na początku lat 90-tych, gdy pomimo wielu patologii, siła swobodnej działalności gospodarczej pozwoliła zbudować polski kapitalizm. W ostatecznym rozrachunku te patologie wygrały, ale wiązało się to z ograniczaniem wolności gospodarczej.
  • @p.e.1984 12:09:28
    Bardzo, bardzo ważne stwierdzenie:

    "A Polak świadomy narodowo ma w pewnych sytuacjach

    obowiązek rezygnowania ze swoich praw w interesie grupy

    - tak jak żołnierz w obronie narodu rezygnuje ze swojej wolności i decyduje się poświęcić dlań życie."

    Polak, który tego obowiazku nie przestrzega nie ma prawa nazywać się Polakiem. A tym bardziej Polak nie ma żadnego prawa samodzielnie decydować o tym, czy "pewna sytuacja" wystąpiła czy też nie.
  • @Jerzy Wawro 12:12:36
    no właśnie ! Ja też się zgadzam z opinią na mój temat i też uważam, że "liberalizm" to zło wcielone, a WOLNY RYNEK to najlepsze rozwiązania dla Polski ...


    Więc nie rozumiem, gdzie jest oś sporu, skoro się zgadzamy ???
  • @dalmichal i Autor 21:29:49 - Pinochet, Allende i Chile.
    I Autor i Pan Dalmichal macie obaj racje... czesciowo.
    1. Allende zrujnowal kraj doszczetnie poprzez kretynskie, marksistowki decyzje ekonomiczne i socjalne.
    2. Pinochet odbudowal kraj i postawil gospodarke na nogi.
    *** to podstawy rozwazañ na temat Chile ***

    Tylko ze, oczywiscie, poza glównymi liniami, jest cala siec mniejszych i wiekszych niuansów decydujacych o wynikach decyzji kazdego z tych dwóch tyranów.
    Zacznijmy od Allende - byl zawsze pijany od samego ranka ( tak samo jak Churchill ) nie mial zadnego innego planu, poza wprowadzeniem socjalizmu - mozna wydedukowac, ze byl sterowany z zewnatrz.
    Nie mial zadnego poczucia odpowiedzialnosci za to co sie dzialo w kraju - jak zyli ludzie. Braki w zaopatrzeniu ludnosci powodowaly rozwój dostaw dokladnie taki sam jaki znamy z Polski czy z CCCP ( klasa uprawniona miala wszystko, reszta stala w kolejce i glodowala )
    Podsycal nienawisc miedzyklasowa - wrecz zachecal biedote do napadów na zamozniejszych - co konczylo sie gwaltami, palonymi domami, smiercia "kulaków". Drukowal pieniadze. Uzbrajal nielegalna wlasna gwardie - GAP. System brania w lape komunistów calego kraju byl 100% jak w Rosjii po "rewolucji" czy w Polsce po 44r - interwentorzy partyjni we wszystkich przedsiebiorstwach, urzedach czy instytucjach. Wynik? Paraliz kraju.
    Pozytywnego po nim zostalo niewiele:
    - miedz znacjonalizowana - CODELCO
    - przebudzenie spoleczne i wiekszy luz w migracjach miedzyklasowych
    ... nic wiecej mi nie przychodzi do glowy ...
    Pinochet - trzeba zaczac od poprawki o ofiarach jego rezymu : zamordowano ok. 1400 osób miedzy 73 a 89. Calosc ofiar to 3500. 2100 zostalo zabitych w walkach ulicznych po obu stronach - okolo 1000 ofiar to zolnierze i zandarmeria. Smieszne liczby, jesli pamietamy, ze Stalin zamordowal przed IIWS 350000 Polaków ( 111900 zabito kula w leb) ze Rokita sie dogrzebal 384 zamordowanych przez siepaczy Jaruzela , zanim mu nie zamkneli mordy - z pomoca Nelly(?), ze przejecie wladzy w Polsce przez sowietów to ponad pól miliona ofiar ( tak pisze w Czarnej Ksiedze Komunizmu napisanej przez historyków z Lyonskiego uniwersytetu )
    Ekonomicznie Pinochet puscil wilki na owce - poczatki byly straszne, inflacja, upadajace banki, upadajace firmy, bezrobocie. Ale, czynnikiem rózniacym Polske od Chile , jest istnienie w Chile KASTY BOGATYCH PATRIOTÓW. Wiec oni, majac zasoby, pomysly, chec, energie i WOLNY RYNEK rzucili sie na inwestycje z pasja i checia zarobienia duzych pieniedzy. To samo mógl zrobic kazdy na swoja skale - zakwitlo rzemioslo, uslugi, handel i handelek. No i sie udalo. Od 1984r Chile kwitnie, pojawiaja sie nowobogaccy jak grzyby po deszczu. Hossa trwa jeszcze przez pare lat po powrocie do "demokracji" ... raczej nowej DEMOKRATURY rózowych cwaniaków-lapowników. Pierwszy prezydent - Aylwin - by cwokiem i nie przeszkadzal, drugi - Frei Jr byl juz powaznym szkodnikiem i doprowadzil kraj do glebokiego kryzysu e 1998r... niszczac dorobek Pinocheta.
    Za Pinoocheta kradziono malo ( jak za Gierka - mielocz ) wojsko, patriotyczne bardzo, pilnowalo porzadku. Poniewaz ci u góry nie kradli to i na dole bylo uczciwiej ( wzglednie, oczywiscie, ale lepiej niz dzisiaj )
    Pod koniec rzadów Generala rzeczywiscie bylo sporo prywatyzacji korzystnych dla klasy rzadzacej , ALE! kupowali firmy 10 czy nawet 30% taniej CHILJCZYCY a nie za 11% ( 10% + 1% napiwku dla dyzurnego zlodzieja - wedlug prof. Poznanskiego ) obcokrajowcy! Istotna róznica! Dzieki Pinochetowi Chile oscyluje miedzy 16 a 22 miejscu na liscie najbardziej uczciwych krajów Swiata - Polska, z apamieci, to pozycja 65.
    Dalej, wplywy z miedzi, to dzisiaj ok 35% - reszta idzie z agro, maczki rybnej, celulozy i innych kopalin.
    Od 89-90roku ma Chile rzady rózowych - szantazowalnych - jak wiemy ( John Perkins o tym pisze ) kazdy prezydent malego kraju albo jest kupiony, albo jest szantazowany przeszloscia lub strachem o zycie albo ginie w wypadku.
    Co do Balcerowicza i Sachsa - wiemy kto zarobil a kto stracil. Slowa Sachsa nie maja zadnego znaczenia - licza sie fakty i cyfry.
    pozdr
    MLR
  • @Ultima Thule 15:30:35
    Nie ma żadnego sporu, bo ja nie zwykłem się spierać z trollem.
  • @Jerzy Wawro 22:38:18 ksiazki i czytanie
    ... pojawiają się w Polsce dzieła ważne i bardzo ważne. Na przykład modele ekonometryczne Sztaudyngera (syn słynnego fraszko-pisarza), które pokazują jaki poziom nierówności jest korzystny dla gospodarki...

    A mozna to poczytac w necie? Np. Jesus Huerta de Soto ma swoje ksiazki w .pdf dostepne na swoich stronach, ma mises.org tez jest duzo literatury dostepnej, a na http://autonom.edu.pl/publikacje.html jest dostepna eesencja polskiej cybernetyki - bezcenna do zrozumienia siebie i swiata
    pozdrawiam z szacunkiem
    Maciej L. Rani
  • @MatiRani 17:13:54
    Jeśli chodzi o Sztaudyngera, to na tej stronie: http://www.jjsztaudynger.yoyo.pl/?ckattempt=1
    są linki do kilku bardzo interesujących pozycji.
  • @p.e.1984 11:15:27
    Wyłożył Pan samo sedno tzw. wolnego rynku dla liberalnego kłamcy.
  • @Jerzy Wawro 12:12:36
    Jaki polski kapitalizm ? to była zachęta niewielkiej wygranej w kasynie wśród zachęconych do gry drobnych zwierzaków przez lwy globalnej finansjery, aby przejąć całe pole polskiej gospodarki z otumanionymi podmiotami, które uwierzyły że dzięki konkurencji, dominując nad innymi, zdobędą złote medale ... to jak kiełbasa na kiju przed psem ciągnącym sanie...
  • @Jerzy Wawro 20:28:45
    Dziekuje, poczytam...
    pozdr
  • @Jerzy Wawro 20:28:45
    w jednym z tekstów pisze: "po 11 września 2001 r., Jeffrey Sachs
    [2001] pisał o spustoszeniach wywołanych globalnymi nierównościami:
    „Ameryka utratą bezpieczeństwa płaci cenę swego skąpstwa”"

    Wyjatkowa hipokryzja, jako ze J.Sachs jest odpowiedziany za zniszczenie ekonomiczne Boliwii ( i Polski, jako "szef" Sorosa ). Zniszczenie konieczne do wytworzenia kasty ubogich i gotowych do uprawianie koki - z której lisci robi sie kokaine.
    Sztaudynger chyba nie do konca rozumie o co idzie gra...
  • @MatiRani 22:07:39
    Sachs był w 89-tym roku młody i głupi. Potem się wyparł tego co wówczas naopowiadał Wałęsie.
    Poza tym nie są ważne oceny Sztaudyngera, tylko jego naukowe opracowania.
  • @Jerzy Wawro 23:07:42
    Ale byl wystarczajaca "stary" aby zrujnowac Polske i Boliwie - z tego co wiem. W interesie mafii narkotykowe sterowanej przez takie banki jak HSBC i w interesie sprzecznym z naszym, narodowym, w Polsce.
    Licza sie rezultaty a nie równania i modele matematyczne.
    http://marucha.wordpress.com/2013/02/20/niechciane-juz-100-tys-bezdomnych-dzieci-w-polsce/
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/15/katastrofa-demograficzna-iii-rp-wolny-rynek-nie-dziala-polemika-2/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930